Czerwiec – czas smakowania i oczekiwania

Czerwiec – czas smakowania i oczekiwania

Czerwiec co roku uczy nas, że na niektóre rzeczy warto czekać.

Żyjemy szybko, chcemy mieć wszystko od razu. A potem uświadamiamy sobie, że niektórych rzeczy nie da się przyspieszyć, bo natura działa według własnego kalendarza. 😉

 

Kiedy myślę o czerwcu, widzę upalne dni, które jednych męczyły, a drugim – do których zdecydowanie się zaliczam – poprawiały humor już od samego rana.

 

Pierwsze podrygi lata przywiodły do Pierogarni wielu Gości spragnionych czegoś pysznego. Serwowaliśmy nasze dania dla prawie 92 000 osób. To tak jak byśmy w tym miesiącu nakarmili wszystkich mieszkańców Kalisza. 😮 Warto nie myśleć o statystykach, tylko o ludziach i wydarzeniach – 92 tysiące randek, rodzinnych obiadów, wytęsknionych spotkań, odpoczynku podczas zwiedzania miasta czy świętowania wyjątkowych okazji z bliskimi. 92 tysiące osób spędziło u nas czas przy stole, by pobyć chwilę z bliskimi. 😍

 

Pierwsze smaki lata

 

W czerwcu pojawiły się truskawki, jagody kamczackie i pierwsze wczesne maliny. Na gałązkach zaczęło być widać dojrzewające powoli pomidorki koktajlowe.

 

Przyszła też taka refleksja, żeby nie pozwolić, żeby lato uciekło z talerza. To najbogatszy w owoce i warzywa sezon w roku i warto wycisnąć go jak cytrynę.

🍋🍓🫐🥒🫑🍆🍅🍒🍑🍐🍎🍇

Najpierw czekamy na truskawki, potem na pomidory, a na koniec na kurki – tak wygląda lato co roku. Ale zawsze warto na coś czekać. Samo wyczekiwanie czegoś potrafi przynieść radość i ekscytację, więc dłużej czerpiemy z tego pozytywne emocje.

 

Jak jesteśmy już przy czekaniu na to, co ma nadejść, to mam małą zapowiedź smaków, które będą czekać w Pierogarni Stary Młyn latem.

 

Lipiec = jagody

 

Nie ma co do tego wątpliwości, że jest to kultowy symbol lata – połączenie dziecięcej nostalgii za brudnymi od jagód paluszkami i buziami, wiejskiego folkloru, gdzie jagody stały się elementem budowania tła wiejskich wakacji oraz zmysłowej symboliki lata.

Pojawiły się  pierogi z jagodami, leniwe z jagodami, kwaśną śmietaną i kruszonką z palonego masła czy jagodowe lody z bezą.

 

Sierpień = wiele warzyw i owoców, a wśród nich pomidory

 

Ten miesiąc to taka „niedziela wakacji” – czas melancholii i przemijania lata, ale jednocześnie radości ze spokojniejszego czasu. W sierpniu trudno wybrać, co króluje w ogrodach i sadach, ale w Pierogarni Stary Młyn będą królować pierogi z polikiem wieprzowym, pomidorami i mozzarellą, sosem z żółtych pomidorów i pieczonymi pomidorkami oraz chłodnik z pieczonego buraka, ze świeżym ogórkiem i jajkiem.

 

Wrzesień = będzie przytulnie

 

Wrzesień to pomost między latem a jesienią, na talerzach jest często tradycyjny, nadal świeży, ale już cieplejszy i bardziej obfity.

Czas oczekiwania na złotą polską jesień umili nam krem z kalafiora z chipsami z ziemniaka, pierogi z kurkami, wieprzowiną i kasztanami oraz Arkas – historyczna, mleczna cytrynowa galaretka z malinami, sosem malinowym i bezą.

 

Tak będą smakować letnie miesiące w rodzinie Pierogarni Stary Młyn.

 

Najlepsze rzeczy nie trwają wiecznie i może właśnie dzięki temu potrafimy je bardziej docenić.

 

W to lato życzę sobie i Wam doceniania tego, co oferują polskie pola, lasy i sady.

 

Zanim się obejrzymy, znowu będziemy tęsknić za tymi smakami, słońcem, restauracyjnymi ogródkami pełnymi gwaru i długimi wieczorami.

 

A póki są – usiądźmy przy stole i korzystajmy z nich do ostatniego kęsa! 😎😁

 

Sylwia

Przeczytaj również

Maj, w którym romantyzujemy wiosnę

Maj, w którym romantyzujemy wiosnę

Mam wrażenie, że maj to jedyny miesiąc w...

czytaj
Kwiecień – “judytowanie” przy stole

Kwiecień – “judytowanie” przy stole

Jesteście już w swojej countryside era?   To trend, który w...

czytaj