Wybierz lokalizację
Aby zobaczyć menu, wybierz lokalizację
Aby zarezerwować stolik, wybierz lokalizację
Aby zamówić z dostawą, wybierz lokalizację
Chmielna 10/UB06
Świętego Ducha 64
Most Pauliński 2-10
Rynek 29
Piotrkowska 37
Poznańska 4/2
Zamkowa 7
Łazienna 28/1
Rynek Staromiejski 10
Główny Rynek 14
Jak w Łodzi, to na pierogi! Poznaj legendarny smak, który czeka na Ciebie w naszej Pierogarni.
4.8
Ulica Piotrkowska tętni niebanalną historią Łodzi - i nikogo nie trzeba chyba o tym przekonywać. Jednak kamienica, w której znajduje się nasza Pierogarnia, wyróżnia się nawet na tak wyjątkowym tle! Wybudowana na początku XX wieku w modnym wówczas stylu secesyjnym, pięciokondygnacyjna, z imponującą elewacją i zwiastująca nadejście modernizmu. To właśnie tu w 1945 roku otwarto pierwszą w mieście wypożyczalnię książek dla dzieci i młodzieży. A my dzisiaj zapraszamy do Pierogarni całe rodziny, przyjaciół, bliskich i znajomych; aby wspólnie świętować, celebrować ważne momenty, śmiać się i tworzyć wspomnienia. Przy stole zastawionym piecuchami i lepiochami, na słodko i na słono, w kameralnej atmosferze albo w licznym, tętniącym życiem towarzystwie. Niech więc porwie Cię magia Łodzi i magiczny smak naszych pierogów - według tradycyjnych przepisów i zawsze ze świeżych, lokalnych składników.
Ulica Piotrkowska w Łodzi jest dzisiaj jedną z najdłuższych ulic handlowych w Europie, której zabudowa nie przestaje zachwycać tak mieszkańców miasta, jak i przybywających do niego licznie turystów. Kamienica znajdująca się przy Piotrkowskiej 37 i będąca domem dla naszej Pierogarni, powstała na samym początku XX wieku z polecenia właściciela parceli, Dawida Szmulewicza. Autorem projektu był Gustaw Landau-Gutenteger, jeden z najwybitniejszych ówczesnych architektów, który powołał do życia budynek jak na swój czas nowoczesny, zwiastujący nadejście modernizmu oraz imponujący w swojej formie: pięciokondygnacyjny, z wyraźnym podziałem elewacji, wykuszami, oszczędnym zastosowaniem detali oraz ciekawą, smukłą kopułą zwieńczoną hełmem.
Gdzie te pyszności? Sprawdź, jak do nas dojechać
Styczeń to był dziwny miesiąc. Miał być nowym...
Styczeń ma swój rytm. Skrzypiący śnieg pod butami,...
Czy da się poczuć magię świąt, nie spędzając...